Latte Art
Grudzień 3rd, 2008

Latte, zdecydowanie bez ART! (Foto: KZ)
Twierdzą, że to takie proste: zrobić espresso, wyjąć mleko z lodówki, spienić, spolerować, przestać przy 65 stopniach Celsjusza i narysować. To zadanie jest zdecydowanie ponad moje siły. Mimo, że espresso wychodzi mi całkiem niezłe, a mleko też ładnie się pieni, to rysować nie da rady.
Czy to efekt tego, że nie lubię kaw mlecznych? Czy można coś robić dobrze nie będąc tego pasjonatem, a nawet nie przepadając za tym czymś?
Nie wiem co daje rysowanie. Może jakąś dodatkową przyjemność? Ja tam wolę maksymalnie skoncentrować się na samej kawie.
Dla mnie i chyba dla wielu innych wygląd kawy też ma wrażenie. Ale oczywiście o walorach estetycznych nie warto mówić, jeśli to, co w filiżance nie jest smaczne
.