Jak zrobić espresso?

Espresso (Foto: KZ)
Espresso jest to około 25 mililitrów naparu kawy otrzymanego przy przejściu takiejże objętości gorącej wody (około 88°C) przez około 7 gramów drobno zmielonych ziaren kawy pod ciśnieniem około 9 barów. Idealna ekstrakcja powinna trwać około 25 sekund. Są to wytyczne INEI (Instituto Nazionale Espresso Italiano), włoskiej instytucji wydającej certyfikaty.
Tak, tak! W większości polskich kawiarni espresso nie uświadczymy. Zamiast niego dostajemy często kubeł napoju kawo-podobnego. Dlatego poszukując prawdziwego espresso warto dowiedzieć się o nim czegoś więcej. A najlepiej spróbować przygotować je samemu.
Do przyrządzenia wyśmienitego espresso potrzebujemy (oprócz chęci), przede wszystkim, czterech M.
Są to:
- Miscela (czyli odpowiednia mieszanka do espresso)
- Macinadosatore (czyli młynek)
- Macchina (czyli ekspres)
- Mano (czyli ręka).
Jeżeli zawodzi którykolwiek z powyższych, możemy mieć problemy ze zrobieniem zadowalającego espresso.

Mauro de Luxe (Foto: KZ)
Mieszanka
Do espresso używa się specjalnie przygotowanych mieszanek różnych kaw. Większość mieszanek przeznaczonych do espresso ma powyżej 80% ziaren arabiki. Dużą popularnością cieszą się w szczególności mieszanki 100% arabika.
Kawa ze zdjęcia to agresywna lecz wyśmienita mieszanka z domieszką robusty (niestety nie udało mi się znaleźć informacji o proporcjach arabika/robusta, nie ma ich nawet na oficjalnej stronie kawy Mauro) dająca gęstą i ciemną cremę oraz pełne, tłuściutkie body.
Paczkę z kawą oczywiście otwieramy, a ziarna wsypujemy do młynka. Kawa powinna być świeża, czyli otwarta nie dawniej niż kilka miesięcy wcześniej. A propos przechowywania warto zaznaczyć, że kawa szybko traci świeżość i musi być przechowywana w bardzo szczelnych pojemnikach (najlepiej próżniowych). Niektórzy radzą przechowywać kawę w lodówce, lecz jeśli nasz pojemnik nie jest dostatecznie szczelny, kawa może przesiąknąć zapachami unoszącymi się w lodówce.
Załóżmy teraz, że przygotowaliśmy kawę, która jest już w młynku oraz porządnie rozgrzaliśmy ekspres. Co dalej?
Grzejemy!
Proponuję rozgrzać filiżanki
. Większość domowych ekspresów oferuje tacki podgrzewające, lecz w prawie wszystkich to rozwiązanie kompletnie nie zdaje rezultatu. Filiżanki mają być naprawdę ciepłe, dlatego proponuję ogrzewać je wrzątkiem (na przykład z czajnika). Tak, tak – ten rozbłysk na zdjęciu to woda (a w niej odbicie lampy).
Filiżanki się grzeją, więc czas wziąć się do roboty.
Mielimy!
Ustawienie młynka jest dość czasochłonne, więc załóżmy, iż mamy to za sobą. Mielimy do portafiltra około 7 gramów kawy starając się by kawa wpadała równomiernie na całej płaszczyźnie filtra, a nie ułożyła stożkowaty kopiec na jej środku. W tym celu poruszamy kolbą w różne strony podczas mielenia.

Kawa w filtrze
Rozprowadzamy!
Jednak dla prawidłowej ekstrakcji musimy kawę rozprowadzić. Zróbmy to palcami, by wyglądało mniej więcej tak (na zdjęciu widać poważne niedoróbki z prawej):

Kawa rozprowadzona (Foto: KZ)
Ubijamy!
Teraz kawę należy ubić. Zdania co do siły nacisku są podzielone, warto nauczyć się zawsze ubijać kawę z jednakową siłą. Najpierw kawę ubijamy lekko, po czym lekkim stuknięciem rączki tampera w kolbę strzepujemy ziarenka kawym które przykleiły się do ścianek filtra. Następnie ubijamy już z docelową siłą.
Kawa po ubiciu wygląda tak (nie powinna wylecieć jeśli obrócimy kolbę kawą w dół):

Ubita kawa w portafiltrze
Ekstrakcja
Uff! Najtrudniejsze za nami
. Teraz zapinamy kolbę w ekspresie, wylewamy wrzątek z filiżanki, podstawiamy pod ekspres i zaczynamy ekstrakcję. Po chwili powinna leniwie wypłynąć ciemnobrązowa struga kawy, by lecieć tak strumieniem o szybkości wypływu około 1mm/sekundę.
Wyłączamy, kiedy kolor płynącej kawy zacznie się rozjaśniać. Jeśli wszystko dobrze poszło powinno być to po około 25 sekundach.

Espresso italiano?
Espresso
Tak wygląda efekt naszych starań. 25 ml rozkoszy.
Dla cukrzących możemy położyć łyżeczkę. Dobrze wyglądają takie specjalne, nieco mniejsze od zwykłych (do herbaty).

Espresso i szklanka wody
Espresso + woda
Wodę można podać do espresso z dwóch powodów.
Po pierwsze, warto przepłukać sobie usta wodą przed spróbowaniem kawy, by przeczyścić kubki smakowe i intensywniej cieszyć się smakiem espresso.
Po drugie, kawa odwadnia, więc szklanka wody wypita razem z filiżanką kawy pomaga naszemu zdrowiu.

Kawa z magnezem
Espresso + magnez
Nałogowym kawoszom możemy do kawy dodać kawałek gorzkiej czekolady, lub tabletkę magnezu. Amatorzy kawy są bardzo narażeni na niedobór tego pierwiastka, a jest on niezbędny do prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego. Dla prawidłowego wchłaniania należy go przyjmować z witaminą B6.
Drugi pierwiastek, który kawa wypłukuje to wapń, więc warto również zadbać o jego suplementację.
Podobne artykuły












Nie słodzę kawy, ale odkąd piję jej dużo, czasem miewam wręcz fizyczną potrzebę zjedzenia czekolady. Espresso i kawałek gorzkiej czekolady to mój ulubiony zestaw popołudniowy.
Fajnie fajnie… A jak spienić mleko do espresso, aby uzyskać słodką piankę i przemienić je w cappuccino?
Wiem, że potrafisz!;)
@I.nna, ja też nie słodzę kawy. Cukier niszczy tylko moim zdaniem jej smak. A co do gorzkich czekolad, to polecam 90% kakao Lindta
.
@sabial, wiesz że tego nie potrafię. Mogę coś skrobnąć na ten temat, ale będzie to twór wyłącznie teoretyczny
. Równie dobrze mogę napisać coś o hodowlach mrówek na Antarktydzie albo o migracjach węgorzy błotnych.
Pycha. Dobrze przyrządzone espresso po powrocie z pracy daje mi siłę do zrobienia czegoś w domu. Nie mówią już o tym, że wypicie dobrej kawy sprawia przyjemność, nawet jeśli to jest espresso, które dość szybko “znika”.
Fajny blog, czekam na dalsze wpisy.
Na razie z czasem raczej ciężko, ale niedługo zamierzam wygospodarować chwilę na kilka wpisów. Miło mi, że ktokolwiek tu czasem zagląda.
……niestety w Twoim opisie jest kilka błędów i niedociągnięć…..ok espresso to 25 ml naparu otrzymanego po przejściu wody- 88oC-95oc/zależy od mieszanki/ , przez 7 gram kawy ale pod cisnieniem 8,8-9,2 i co najwarzniejsze w czasie 25sek.-IDEAŁ , dalej reguła 4M słuszna, co do MAURO DeLux wcale nie jest agresywną /robusta20-Arabica80%/…po za tym całkiem nieżle tylko jeszcze te opróznianie kolby po-dopiero przed robieniem nowej kawy …pozdrawiam,Łukasz-Rzeszów
Dzięki za wytknięcie błędu – informacja odnośnie ciśnienia już poprawiona. Co do czasu, to oczywiście racja – sam się dziwię, że magiczne 25 sekund nie pojawiło się w opisie. A propos temperatury to oczywiście zależy, chodzi o wartość przybliżoną. Tak naprawdę to przecież wszystkie parametry ulegają wahaniom w zależności od rodzaju i świeżości mieszanki, rodzaju ekspresu, czy nawet siły ubicia
. Niedawno słyszałem, że Mauro zawiera 35% robusty w co mi się nie chce wierzyć. Możesz powiedzieć skąd masz informację o składzie 20-80?
A z tym opróżnianiem kolby to już chyba jednak kwestia preferencji. Słyszałem teorie, że ciastko kawowe lepiej trzymać w kolbie dla lepszego trzymania temperatury. Z drugiej strony niektórzy producenci ekspresów domowych (np. Ascaso) zaleca wyrzucanie starej kawy po każdym shocie.
Oczywiście również pozdrawiam i wielkie dzięki za uwagi.
Z nieba posypały się kolejne gromy. Tym razem tutaj:
http://forumtlumaczy.pl/viewtopic.php?f=50&t=20777&start=0&st=0&sk=t&sd=a
Literówka poprawiona. A komentarze na w/w forum bardzo słuszne. Może mnie wreszcie nauczą żeby nie używać słów z języka, którym się nie włada
.
Bardzo ciekawy blog, łączy dwa moje ulubione tematy, dwie ulubione używki
Pozdrawiam serdecznie
Co do podawania czekolady do Espresso… jak najbardziej, ale Lindt ??? Lindt, to nie CZEKOLADA, proponuję poszukać w sieci wiadomości na temat czekolady, wówczas odkrywa się, co oznacza takiej syntezy. Pozdrawiam.
P.S. W skład “czekolad” Lindt wchodzi wiele składników, które “zamazują” prawdziwy jej smak.