A może kawa na słono?
Styczeń 19th, 2009
Teraz za taką „przyjemność” trzeba płacić. Nie, to nie jest żart! W grudniu tajwańska sieć kawiarni 85C Bakery Cafe wprowadziła, no właśnie, kawę z solą. Kawa ta okazała się ich najlepiej sprzedającym produktem!
Skąd pomysł? Według rzeczniczki sieci, Kathy Chung, Tajwańczycy mają w zwyczaju posypywać solą owoce takie, jak arbuz czy ananas, by wydobyć z nich słodycz. Ponadto trzeba przyznać, że solona kawa doskonale pasuje do miejsca, gdzie niezbędnym składnikiem deserów lodowych są ziarenka kukurydzy, a pieczywo przyozdabiane jest lukrem i wieprzowiną.
To co? Espresso Taiwano anyone?
Źródło: TIME

Nie słodzę kawy, ale zdarza mi się posypywać solą jabłka, a konkretnie kwaśne, zielone papierówki. Ale kawa z solą to, delikatnie mówiąc, dziwne połączenie. Jakoś mnie nie dziwi że to azjatycki wymysł.
Poważnie solisz jabłka? No to mnie rozwaliłaś nieźle. Ciężko mi sobie smak takiego połączenia wyobrazić
.
Ale co fakt to fakt, odmienność kulturowa jest nie do przeskoczenia.
o soli slysze pierwszy raz, za to moja tesciowa pije czarna z plastrem cytryny
Mnie również się zdarza, ale to najchętniej w takie upały, jak teraz. Doppio na kilku kostkach lodu i plastrem cytryny naprawdę potrafi schłodzić. A pierwszy raz poczęstowano mnie tym pomysłem w restauracji Studio Buffo (w budynku tegoż teatru). Słyszałem, że ten sposób picia kawy jest popularny w Ameryce Południowej.
Jakoś sobie nie mogę tego wyobrazić – kawa i sól. Chociaż z drugiej strony może być niezła na kaca. A jeśli o mnie chodzi to parzona z cytryna i jest ok – mogę śmiało polecic.
Od pewnego czasu taką pijam,tj od ponad tygodnia najlepiej smakuje ze szczyptą soli morskiej ,wydobywa cały aromat .Polecam,dodam że kawę piję od ponad piętnastu lat, nie mniej niż trzy dziennie.
Od jakiegoś czasu zmuszam się do spróbowania takiej mieszanki
Zawsze powtarzam sobie, że następnym razem
Oglądając ostatnio program kulinarny o el Bulli, żadne połączenie mnie już chyba nie zdziwi!
Nawet papierówka z solą ;P
Hahaha, od razu mi się przypomina, jak na imprezie sylwestrowej ze dwa lata temu, już bliżej rana niż dalej, mój serdeczny kumpel poszedł zrobić dwie kawy. Wraca, dumny z siebie, że znalazł cukier, ja pociągnąłem solidny łyk i prawie mu go wyplułem na twarz
. Okazało się, że wsypał MNÓSTWO soli, i całe dwa kubki kawy były do wylania…
kiedyś miałam przygodę posoliłam … modelce… kawę///byłam tak już zmęczona po sesji, że jej posoliłam…i w sumie wypiła, ale tylko głyka…jeśli to zrobiło furorę to coś musi w tym być:)
Chyba przetestuję coś takiego
Jak to może się w ogóle sprzedawać?