A może kawa na słono?
Czytaj więcej… Tagi: kawiarnie, ciekawostka, Espresso, kawa, napoje kawowe

Espresso (Foto: KZ)
Espresso jest to około 25 mililitrów naparu kawy otrzymanego przy przejściu takiejże objętości gorącej wody (około 88°C) przez około 7 gramów drobno zmielonych ziaren kawy pod ciśnieniem około 9 barów. Idealna ekstrakcja powinna trwać około 25 sekund. Są to wytyczne INEI (Instituto Nazionale Espresso Italiano), włoskiej instytucji wydającej certyfikaty.
Tak, tak! W większości polskich kawiarni espresso nie uświadczymy. Zamiast niego dostajemy często kubeł napoju kawo-podobnego. Dlatego poszukując prawdziwego espresso warto dowiedzieć się o nim czegoś więcej. A najlepiej spróbować przygotować je samemu.
Do przyrządzenia wyśmienitego espresso potrzebujemy (oprócz chęci), przede wszystkim, czterech M.
Są to:
Jeżeli zawodzi którykolwiek z powyższych, możemy mieć problemy ze zrobieniem zadowalającego espresso.
Czytaj więcej…
Spodziewałem się czego innego, ale było wesoło. Klimat na plus, rajstopy także. Udźwiękowienie raczej takie sobie, za mało gitary.
Ślifka jest trochę rockowa, a trochę funky. Ciekawy cover “Come as you are” (jeżeli kogoś jeszcze interesują covery tego kawałka :)). Oprócz tego za mało wyrazu i świeżości jak dla mnie, ale liczę, że zespół się rozwinie.
Tagi: Ślifka, rock, koncert, Saturator, kawa
Kto był ten wie, kto nie wiedział ten też wie, że nie wiedział. A kto wiedział, a nie był niech płacze i wyje i paznokcie obgryza, bo stracił, oj stracił.
Tagi: jazz, Muzyka, free jazz, koncert, Hydrozagadka
Ślifka - środa 9.12.2008, godz. 21.00, Saturator, ul. 11 listopada, wjazd za FREE.
W najbliższą środę (8 grudnia) w Saturatorze (dość nowe miejsce na mapie muzycznej Warszawy) zagra zespół Ślifka. Nie miałem wcześniej z nimi styczności, ale przesłuchanie kilku kawałków tutaj nawet mnie zachęciło.
Z tego co tam wyczytałem wynika, że ich skład to wokal, gitara, klawisze, bębny i coś jeszcze. Może być ciekawie.
Ktoś chętny?
Tagi: kultura, Ślifka, koncert, Muzyka, kawa
Twierdzą, że to takie proste: zrobić espresso, wyjąć mleko z lodówki, spienić, spolerować, przestać przy 65 stopniach Celsjusza i narysować. To zadanie jest zdecydowanie ponad moje siły. Mimo, że espresso wychodzi mi całkiem niezłe, a mleko też ładnie się pieni, to rysować nie da rady.
Czy to efekt tego, że nie lubię kaw mlecznych? Czy można coś robić dobrze nie będąc tego pasjonatem, a nawet nie przepadając za tym czymś?
Tagi: latte, latte art, Espresso, spienianie mleka, filiżanka
W zamierzchłych czasach, kiedy jeszcze paliłem papierosy, dużo frajdy sprawiało mi używanie zapalniczki Zippo.
Tagi: Niepalenie, Niepalenie, Zdjęcia, tarantino, zippo
Najnowsze komentarze